Boks: Nikołaj Wałujew - David Haye
Pozostałe sporty
/
PG /
07 listopada 2009 /
Skomentuj
Nikolaj Walujew w całej okazałości.
Sobota, 21:00 CET. Walka w opcji na żywo na Betfair.
Dwa tygodnie temu mieliśmy określaną szumnie przez media "Walkę Stulecia" Andrzeja Gołoty z Tomaszem Adamkiem, zaś dzisiaj w Norymberdze w pojedynku o Mistrzostwo Świata WBC zmierzy się Nikołaj Wałujew z Davidem Haye.
Koledzy z Wielkiej Brytanii nie mają żadnych wątpliwości, kto zostanie zwycięzcą. I nie ma się czemu dziwić, wszakże David Haye to największa nadzieja Anglików od czasu zakończenia kariery przez Lennoxa Lewisa. Taki pięściarz jak Lennox rodzi się jednak raz na sto lat, dlatego nie ma co porównywać obu bokserów.
David Haye, mimo, że jeszcze nie tak dawno startował w wadze junior ciężkiej jest pewny swego. W "walce na słowa" bezapelacyjnie wygrywa z Rosjaninem, określając go min. najbrzydszym człowiekiem jakiego kiedykolwiek widział czy Frankensteinem. Znany z nieprzejawiania jakichkolwiek emocji Nikołaj, nie reaguje na zaczepki Anglika, a wszystko "niejasności" zamierza wyjaśnić w ringu.
Przyznam szczerze, że trochę dziwię się opiniom wielu ludzi związanych z boksem, iż to pochodzący z Londynu Haye będzie górą w tym pojedynku. Oczywiście, technicznie "Bestia ze Wschodu" ma duże braki i praktycznie tylko jedną kombinację ciosów wykonuje poprawnie, za to dysponuje fantastycznymi warunkami fizycznymi oraz potworną siłą. Tak, ktoś może powiedzieć, ale on nie ma nokautującego ciosu? Zgoda, Nikołaj często kończy walki wygrywając na punktu, ale być może to wynika po trosze z charakteru Rosjanina, który w jednym z wywiadów przyznał, że nie lubi "krwawych widoków"?
Wielu spodziewa się, że prosta taktyka "doskok - cios - odskok" wystarczy na Nikołaja. Nie wydaje mi siłę chociażby z dwóch powodów:
1. Strasznie ciężko trafić chłopisko, które mierzy 214 cm
2. Siła ciosu Haye będzie z każdą runą słabsza, bowiem przepychanki i klincze z Wałujewem kosztują niesamowicie dużo energii.
Nikołaj Wałujew świetnie czuje się boksując na niemieckich arenach i może czasami liczyć na "pomoc sędziów" (pamiętna walka z Evanderem Hollyfieldem). Oby tym razem wszystko rozstrzygnęło się poza zielonym stolikem, nie mniej jednak warto pamiętać o tym aspekcie, decydując się na obstawienie zwycięstwa Davida Haye...
Jeśli David Haye nie trafi Rosjanina na początku walki, to z każdą rundą przewaga Nikołaja będzie się powiększała. Stawiam, że Anglik nie wytrzyma naporu "Bestii ze Wschodu" i tym samym Wałujew zachowa pas mistrzowski.
Mój Typ: Wygra (BACK) Nikołaj Wałujew
Kurs: @2.12
Stawka: 5/10
+ zakład kontrujący na ewentualny zwrot
Wygra (BACK) Remis @50.00, stawka 0.2/10



