Stąpanie po cieńkim szkle, czyli jak postępować z przeciwnikiem
Strategia pokera
/
Edytor /
27 sierpnia 2010 /
Skomentuj
Pomimo iż w większości sytuacji chciałbyś powiedzieć słabym graczom, jak naprawdę zła jest ich gra, to czasami poprawne i korzystne jest wystawienie się takiemu zawodnikowi, by dostać od niego w skórę. Świetnym przykładem na to jest zachowanie Stu Ungara podczas kończenia turniejów w „gin rummy" (specjalna odmiana remika, w której gracz może zakończyć partię jeśli na ręce pozostają mu karty o łącznej wartości mniej niż 10 punktów).
Gin Rummy charakteryzuje się dużą wariancją. Ungar był świetnym zawodnikiem w defensywnym Ginie, strategii opartej na rozgrywaniu ręki w taki sposób, by zatrzymać swojego przeciwnika w zdobyciu gina. W ten sposób Stu starał się zminimalizować spore rozbieżności, jakie są możliwe w tej grze. W związku z tym w późnej fazie takiego turnieju gracze zwykle zawierają ze sobą jakiś układ. Ungar opowiadał kiedyś o pewnym pojedynku jeden na jednego jaki rozgrywał w turnieju „rummy gina". Jego przeciwnik zapytał jaki rodzaj „deala" chciałby zrobić. Stu odpowiedział, że chciałby zsumować nagrody za pierwsze i drugie miejsce i powalczyć o zwycięstwo, które byłoby uhonorowane całą sumą. Rywal poczuł się zniesmaczony, grzecznie odmówił, po czym szybko przegrał ów pojedynek.
Ten przykład pokazuje, że pewna ostrożność w werbalizowaniu swoich myśli czy pragnień często może pomóc w demoralizowaniu przeciwnika. Uważam ten rodzaj techniki za szczególnie przydatny w rozgrywaniu pojedynków heads up czy w późnej fazie turnieju. Powodzenie tej strategii w dużej mierze zależy od tego jak pewnie czuje się Twój przeciwnik i jakie ma zaufanie do Ciebie czy innych graczy.
Mówienie rywalom jak słabi są, jest dużym błędem. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest: zachęcanie do gry na wyższych stawkach, przekonywanie do odpalenia większej ilości stołów w grze online albo proponowanie specjalnych układów np. takich jak Stu Ungara.
Żaden człowiek nie lubi być pozbawiany swojej pewności siebie. Wstyd i duma mogą w drastyczny sposób zmienić zachowanie, a także grę danego zawodnika. Atakując szalonego gracza na stoliku 0,5/1 możesz spowodować, że stanie się zachowawczym zawodnikiem, który będzie rozgrywał bardzo małą ilość rąk. Przy odpowiednim podejściu mógłbyś go przekonać nawet do przejścia na stawki 2/4 i sporo zarobić na jego podbudowanej pewności siebie. Jeśli sam, w wielu sytuacjach, nie będziesz zachowywał się jak idiota przy stole, nie będziesz miał możliwości wykonania tylu ruchów ile to możliwe.
W większości sytuacji po prostu pozwól grać przeciwnikom swoją grę. Jeśli jednak zauważysz, że kilka słów, w pewnym momencie, mogłoby pomóc zbudować odpowiednie podłoże do dalszego zdobywania środków, nie wahaj się.
Na podstawie: artykułu Marcusa Batemana z 8 XII 2008 roku.
Więcej na temat strategii pokera.



