Agresja i ryzyko w turniejach
Strategia pokera
/
Edytor /
12 sierpnia 2010 /
Skomentuj
Większość słabych, turniejowych graczy popełnia błędy w dwóch, kluczowych obszarach. Po pierwsze, gdy próbują wywieść w pole przeciwnika szacując jego zakres oraz próbując rozpoznać profil rywala, którego znajomość ma zasadnicze znaczenie na dalszych poziomach rozgrywki.
Wiedza, kiedy przygotować się do ataku, a kiedy grać bardziej ostrożnie jest niezwykle ważna i można swobodnie powiedzieć, że bezpośrednio wpływa na efekty gry turniejowej. Wnioski jakie można wyciągnąć z gry słabych zawodników są idealnym potwierdzeniem tej teorii.
Pierwsza płaszczyzna, na której mało doświadczeni gracze popełniają błędy, to rozgrywanie zbyt agresywnie większości układów. Taki zawodnik od początku turnieju angażuje się w prawie każde rozdanie. Odznacza się dużą oglądalnością flopa, co powinniśmy ocenić jako pozytyw, ponieważ może w ten sposób trafić wiele korzystnych układów. Niestety z reguły taki pokerzysta ma problem z przewartościowaniem mocy swojej ręki. W takim wypadku często łapiąc parę ze słabym kickerem, trafiając draw do koloru czy do strita jest w stanie oddać większość swojego stacka.
Poza tym nawet jeśli taki gracz szybko zbuduje stack, to przy rosnących blindach, kontynuując taką rozgrywkę zawodnik szybko utraci przewagę. Grając agresywnie ma szansę na zdobycie dużej ilości żetonów, jak również ogromną stratę, która może zakończyć się szybką eliminacją z turnieju. Powyższy bieg wydarzeń pozwala ocenić słabych graczy. Jeśli dopisuje im szczęście, to tego typu zawodnicy trzymają przed sobą ogromne stacki. Zwykle nie trwa to długo, ponieważ osoby te nie potrafią w odpowiednim momencie zdjąć „nogi z gazu". Nie rozumieją podstawowej idei turniejów, czyli pięcia się w górę po drabinie miejsc, dotarcia do fazy ante, następnie dążenia do znalezienia się na stole finałowym, a ostatecznie wygranie głównej nagrody. Taki zawodnik można powiedzieć, że ma „klapki na oczach", nie potrafi odpowiednio korzystać ze swojego stacka, skupia się na jednym, konkretnym rozdaniu, nie próbuje poznać przeciwników. Dla Ciebie żetony takiego rywala mogą być łatwym łupem.
Każdy myślący gracz przede wszystkim stara się dotrwać z odpowiednim stackiem do fazy ante. Wówczas ożywia swoją grę, gdyż pule do zgarnięcia są o wiele bardziej intratne, nie tylko ze względu na wyższe blindy, ale także ante, które zwiększa ilość żetonów możliwych do zdobycia.
Co ciekawe słabi gracze z reguły zmieniają swoją strategię w późnej fazie turnieju, za wszelką cenę chcąc znaleźć się na miejscach płatnych. Wówczas zatracają swoją agresję, kurcząc stack i czekając na moment, kiedy otrzymają upragnioną nagrodę. To strasznie mylne podejście. W ten sposób ograniczają sobie szanse na zwycięstwo, a także grają nieracjonalnie, biorąc pod uwagę wcześniejsze poczynania. W dodatku pierwsze nagradzane miejsca zwykle premiowane są bardzo małymi wypłatami, które w długim dystansie są zupełnie nie opłacalne. Przyjmijmy, że taki zawodnik w 15 albo nawet 20 turniejach znajdzie się na miejscach płatnych, a w sumie wygra tyle samo co inny gracz, który raz zdobył główną nagrodę.
Warto żebyś zapamiętał, że strategia ryzyka jest o wiele bardziej opłacalna w późnej fazie turnieju niż na początku. Zbudowanie dużego stacka na pierwszych poziomach blindów niczego nie przesądza. Może okazać się, że odpadniesz niedługo potem. Zdobywanie dużych pul w późnej fazie jest o wiele bardziej opłacalne i może przyczynić się do Twojego zwycięstwa w turnieju.
Na podstawie: artykułu Marcusa Batemana z 19 XI 2009 roku.
Więcej na temat strategii pokera.



