Półfinał I: Dania - Hiszpania
Piłka ręczna
/
Kriss /
26 stycznia 2012 /
Skomentuj
Niklas Landin (Dania) broni w tych mistrzostwach z 35% skutecznością.
Piątek, 17:45 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Po fazie wstępnej turnieju, duńskie media postawiły krzyżyk na podopiecznych Ulrika Wilbeka. Nic dziwnego, bowiem Skandynawowie co prawda przeszli do następnej fazy Mistrzostw Europy, ale z zerowym dorobkiem punktowym. W głównej rundzie wygrali jednak wszystkie 3 mecze, a przy tym los uśmiechnął się do nich (zwycięstwo Polski z Niemcami) i tym samym mamy Larsa Christiansena i spółkę w półfinale!
Skąd ta metamorfoza Duńczyków? Wydaje mi się, że przełomowym momentem była szczęśliwa wygrana z Macedonią 33-32. Tam Macedończycy na kilka sekund przed końcem spotkania byli w posiadaniu piłki, jednak rzut Kirila Lazarova z 9 metra zatrzymał Niklas Landin, podał szybko do Mikkel Hansena, a ten uruchomił na kontrze Hansa Lindberga, który niemal równo z końcową syreną rzucił zwycięskiego gola. Nie można również nie docenić roli Bo Spellerberga. Osobiście nie jestem entuzjastą jego talentu, ale Ulrik Wilbek najwyraźniej wiedział co robi dowołując go na rundę główną Euro 2012. Widać, że ze szczypiornistą KIF Kolding, cała drużyna czuje się pewniej na boisku.
Hiszpanie z kolei idą jak burza od początku imprezy. Wygrali aż 5 z 6 rozegranych meczów (w tym z Francją 29-26 i Chorwacją 24-22), a za jedyne potknięcie można uznać remis z reprezentacją Węgier 24-24. Siła ekipy z Półwyspu Iberyjskiego tkwi w kolektywie. Trudno doszukać się tam zawodnika, który rozpalałby serca swoją grą, lecz niezależnie od tego kto jest na parkiecie, każdy wnosi jakąś wartość do zespołu.
W spotkaniach o najwyższą stawkę indywidualności mogą mieć decydujące znaczenie. Tutaj mam na myśli przede wszystkim Mikkela Hansena, który wyraźnie rozrzucał się w drugiej fazie turnieju. Wcale gorzej nie wypada w bramce Niklas Landin - pomimo młodego wieku, w każdej sytuacji zachowuje spokój. Bogate umiejętności i opanowanie to największe atuty goalkeepera, który od nowego sezonu stanie się zawodnikiem Rhein Neckar Loewen.
Historia bezpośrednich pojedynków w ostatnich latach sugeruje jakoby Duńczycy znaleźli patent na Hiszpanów. Ponadto wydaje mi się, że Skandynawowie podejdą do meczu na większym luzie. Przecież ich teoretycznie nie powinno już być w Serbii. Po zaciętym meczu (a jakże by inaczej) a być może nawet i dogrywce, stawiam że to Dania zagra w niedzielę o złoto.



