Ekstraklasa: Podbeskidzie - GKS Bełchatów
Piłka nożna w Polsce
/
Kriss /
08 grudnia 2011 /
Skomentuj
Kamil Kosowski to motor napędowy GKS'u Bełchatów.
Piątek, 18:00 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Zawsze narzekający na zmęczenie sezonem ligowym piłkarze polskiej Ekstrklasy wreszcie będą mogli pójść na "zasłużony" odpoczynek. Ale przedtem została im do rozegrania ostatnia kolejka przez przerwą zimową, w której to na inaugurację w Bielsko Białej, miejscowe Podbeskidzie podejmować będzie przybyszów z Bełchatowa.
"Górale" jak na beniaminka Ekstraklasy poczynają sobie całkiem nieźle. Z 20 punktami na koncie plasują się na 10 miejscu w tabeli, mając 7 oczek przewagi nad strefą spadkową. Działacze klubu są usatysfakcjonowani postawą swojego zespołu i wszystko wskazuje, że Mikołaj z wypchanym workiem prezentów zawita na Rychlińskiego 21. A gdy jeszcze ekipa Podbeskidzia rozprawi się z "Brunatnymi" to brodacz z Laponii będzie musiał przygotować wzmocnione sanie, aby zmieścić na pokładzie wszystkie paczki zaadresowane do zawodników z Bielska Białej.
Podbeskidzie nie jest jednak typową drużyną własnego boiska, w przeciwieństwie do większości debiutantów w lidze. W 8 spotkaniach zdobyło 10 punktów (2 zwycięstwa - 4 remisy - 2 porażki). Identyczny bilans punktowy ma w starciach na terenie rywala, z tym że inaczej rozkładają się proporcje (3 zwycięstwa - 1 remis - 4 porażki). "Górale" wygrali w ostatniej kolejce w Białymstoku 2-0, aczkolwiek Jagiellonia nie jest już tym samym zespołem, co za czasów Michała Probierza. Ponadto jakby popsuł się klimat w samym Białymstoku - na stadion przy ul. Słonecznej przychodzi garstka kibiców, dlatego w moim odczuciu nie można przeceniać zwycięstwa Podbeskidzia na Podlasiu.
Odmienne nastroje panują w Bełchatowie. Nikt w klubie nie ukrywa, że aspiracje przedsezonowe były zdecydowanie większe, a "Brunatnym" na ich nieszczęście przychodzi de facto bronić się przed spadkiem. Moim zdaniem problem GKSu nie leży może aż tak bardzo w samej grze, ile w tragicznej skuteczności jego piłkarzy. W drużynie nie ma komu wykańczać akcji ofensywnych, a przecież nie brakuje tam ciekawych nazwisk. Marcin Żewłakow czy Dawid Nowak może nie są zawodnikach, o których biją się najlepsze kluby na świecie, ale będący w formie, potrafią strzelać gole. Temu ostatniemu nie udało się nawet w poprzedniej kolejce pokonać bramkarza Ruchu Chorzów z rzutu karnego... Czy odblokują się w Bielsku - Białej?
Pomimo indolencji strzeleckiej pod bramką przeciwnika, "Brunatni" plasują się w piątce najlepszych ofensywnych drużyn w Ekstraklasie. 20 bramek w 16 spotkaniach daje średnią 1.25 gola na mecz. Wydaje mi się, że przyjezdnych stać na co najmniej jednego gola w Bielsku Białej, a znając ambicje i chart ducha gospodarzy, nie spoczną, póki nie odpowiedzą trafieniem
Mój Typ 1: Wygra (BACK) Obie drużyny strzelą gola? TAK
Kurs: @2.20
Stawka: 3/10
Mój Typ 2: Wygra (BACK) Dokładny wynik 1-2
Kurs: @16.00
Stawka: 0.5/10



