Championship: Newcastle - Cardiff
Pozostałe ligi
/
Figaro /
05 lutego 2010 /
Skomentuj
Nile Ranger. Czy trafi dzisiaj do siatki?
Piątek, 20:45 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Czy borykający się z olbrzymimi problemami finansowymi, walijski klub, będzie w stanie nawiązać walkę z "pewniakiem" do awansu do Premier League? Wydaje mi się, że tak - Cardiff nie jest bez szans na St. James Park.
Podopieczni Dave Jonesa na całe szczęście, nie zwracają uwagi na trudności wewnątrz klubu i robią "swoje". Są niepokonani od 5 spotkań i plasują się na 4 pozycji w tabeli Championship. Tydzień temu pokazali wielki hart ducha - pokonali po naprawdę ciężkim meczu Doncaster 2:1, strzelając gola w doliczonym czasie gry. Wspaniałą robotę w ataku wykonują Chopra i Bothroyd. Mając takich napastników w składzie, Cardiff może dzisiaj z pewnością liczyć na zdobycz punktową.
Menadżer gospodarzy, Chris Hughton ma zdecydowanie większy komfort pracy. Po zawirowaniach na początku sezonu, wydaje się, że klub dostał duży zastrzyk gotówki, bowiem "Sroki" były bardzo aktywne na rynku transferowym. Mike Williamson z Portsmouth, Wayne Routlidge i Fitz Hall z QPR, napastnik Leon Best z Coventry, młody obrońca Patrick Van Aanholt z Chelsea to nowe nabytki Newcastle w zimowym oknie transferowym.
"Sroki" spisują się fantastycznie w tym sezonie. Niemal wszyscy wróżą tej drużynie powrót do Premier League. Czy może być inaczej, skoro Newcastle nie przegrało w lidze od 14 spotkań? Ostatnia porażka gospodarzy miała miejsce 20 października 2009 ze Scunthorpe... Żeby nie było tak słodko, to należy zwrócić uwagę, że mecze "Srok" za często kończą się remisami. Aż 4 z ostatnich 5 konfrontacji z udziałem chłopców Dave'a Jonesa zakończyły się podziałem punktów.
Formacja defensywna gospodarzy nie stanowi już takiego monolitu jak jesienią 2009, co powinni wykorzystać napastnicy przyjezdnych. Nie udało się ta sztuka tydzień temu Leicester, które od 30 minuty meczu grało bez Richarda Wellensa (czerwona kartka), a pomimo tego było lepszym zespołem na boisku. Wierzę, że Chopra i Bothroyd nie pójdą za przykładem "Lisów" i będą o niebo skuteczniejsi. Gospodarze zaś w 3 meczach na własnym stadionie, rozegranych w tym roku, nie wpakowali swoim rywalom mniej, aniżeli 2 bramki. Wypada tylko podtrzymać znakomitą passę i znowu doprowadzić do euforii swoich fanów.
Mój Typ: Wygra (BACK) powyżej 2.5 gola
Kurs: @2.06
Stawka: 3/10



