Marcel Merciak: Nowa Zelandia - Słowacja
MŚ 2010
/
Marcel Merčiak /
15 czerwca 2010 /
Skomentuj
Rozgrzewający się między słupkami, Jan Mucha.
Wtorek, 13:30 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
To dopiero pierwszy występ Słowacji na Mistrzostwach Świata, a już wymagane jest od nich zwycięstwo. Cofnijmy się jednak kilkanaście lat wstecz i spójrzmy na zespół Czechosłowacji.
W 1982 roku, zespół ten niespodziewanie dla wszystkich, zremisował z Kuwejtem 1-1 i ostatecznie nie awansował do następnej rundy. Dla odmiany, w 1990 roku, na Mundialu w USA, Czechosłowacja została rozbita przez "Jankesów" 5-1 w spotkaniu inauguracyjnym by pomimo tego oraz katastrofalnej formy w meczach sparingowych, dotrzeć aż do ćwierćfinału.
Tym razem już Słowacja, spotka się z Nową Zelandią, która zagra ponownie w Pucharze Świata po 28 latach przerwy. Piłkarze z Oceanii nie próżnowali. Spędzili blisko miesiąc czasu na obozach przygotowawczych w Europie. Pokonali nawet Serbię 1-0, co powinno stanowić sygnał ostrzegawczy dla drużyn, które nie traktują poważnie reprezentacji Nowej Zelandii.
Słowacja musi przygotować się na walkę fizyczną i uważać na stałe fragmenty gry. Z pewnością ma lepszych zawodników, takich jak Hamsik, Stoch czy Sestak, ale czy ci piłkarze będą w stanie wykorzystać swoje umiejętności techniczne? Nowa Zelandia z Ryanem Nelsononem dysponuje naprawdę bardzo silnym warunkami fizycznymi.
W dzisiejsze popołudnie przekonamy się, kto będzie dzielił i rządził na Royal Bafokeng Stadium - uważanej za najlepszą arenę w Republice Południowej Afryki. Dla obu ekip to mecz o życie!
Mój Typ 1: Wygra (BACK) Słowacja @1.50
Mój Typ 2: Wygra (BACK) Sestak zdobędzie gola @2.65



