Bożydar Iwanow: Urugwaj - Holandia
MŚ 2010
/
Bożydar Iwanow /
05 lipca 2010 /
Skomentuj
Arjen Robben i Dirk Kuyt świętują awans do półfinału. Czy równie mocno będą się cieszyć po spotkaniu z Urugwajem?
Wtorek, 20:30 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
To miał być mundial Latynosów. Sam się pod taką wersją wydarzeń podpisywałem.Obiema rękami! A nie dość, że w "czwórce" został tylko jeden kraj z Ameryki Południowej, to do tego najmniejszy. Zanosi się zatem na europejski finał. Holandia pokona Urugwaj.
Ostatni „południowoamerykański Mohikanin" stracił sporo krwi dochodząc do tego półfinału. Już nawet mecz 1/8 na grząskiej murawie, przy padającym ulewnie deszczu z Koreą Płd wyciągnął z Urugwaju sporo zdrowia, nie mówiąc o dramatycznym i siłowym boju z Ghaną. Brak Luisa Suareza będzie olbrzymim osłabieniem, bo jego zmiennik Sebastian Abreu poza perfekcyjnie wykonaną jedenastką nic nie pokazał, a i Edison Cavani, choć pracowity, nie daje tego błysku co Suarez czy Diego Forlan. Wszystko spocznie na barkach napastnika Atletico Madryt. To jest wybitna jednostka, ale na holenderski kolektyw to będzie za mało.
Ale Holandia wygra nie tylko dlatego, że jest bardziej wypoczęta. „Oranje" są w półfinale, choć nie zagrali jeszcze na tym turnieju wielkiego meczu. Brazylia przegrała z nimi na własne życzenie, ale to jednak sztuka, wygrać z Canarinhos, nie wznosząc się na wyżyny piłkarskiego wykonania. Holendrzy wiedzą jednak co i jak mają grać.
I mają szczęście, że sędzia ćwierćfinału był tak wyrozumiały dla Marka Van Bommela i nie ukarał go żółtą kartką, która z wtorkowego meczu by go wyeliminowała. Zaskakująco pewnie i dobrze broni Marten Stekelenburg. I nawet brak typowego łowcy goli nie przeszkadza im trafiać. Narzekałem trochę na nioebcność Ruuda Van Nistelrooija w kadrze, ale Bert Van Marwijk najwyraźniej uznał, że gość tak krnąbrny i nie zawsze potrafiący żyć w grupie, może ją od wewnątrz rozsadzić. O jego snajperskim nosie i doświadczeniu nie trzeba mówić. Selekcjoner podjął jednak słuszną decyzję i stawia na Robina Van Persiego, względnie Klaasa Jana Huntelaara. A najlepszym strzelcem nie jest "napadzior" tylko Wesley Sneijder.
To w ogóle jest "dziwna" drużyna. Jak pisałem wcześniej - nie zagrała tu jeszcze wybitnego meczu. Giovanni Van Bronkhorst już praktycznie się nie podłącza do akcji ofenywnych, drugi z bocznych też gra bojaźliwej niż w klubie. Andre Ooijer - bohater meczu z canarinhos - najlepsze lata ma juz za sobą i nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie będzie grać. Dirk Kuijt zaliczył bardzo przeciętny sezon w Liverpoolu. A Van Persie połowę rozgrywek spędził na rehabilitacji. Huntelaar po odejściu z Ajaksu najpierw nie sprawdził się w Realu, a teraz to samo spotyka go w Milanie. Jak strzela w Serie A bramki, to najwyżej Catanii. Po raz kolejny okazuje sie jednak, że ci co mają za sobą fantastyczny sezon ligowy nie muszą mieć wielkiego mundialu. Wręcz działa to odwrotnie. I tak jest też przypadku Holendrów. Drogby, Rooneya, Ronaldo czy Messiego w RPA już nie ma. Jest Ooijer i dwudziestu trzech Urugwajczyków. Suareza, Forlana, Cavaniego, Pereza Muslerę czy Lugano wszyscy znaliśmy. Ale resztę?
Mój Typ: Wygra (BACK) Holandia 2-0 @7.60



