Liga Europejska: Liverpool - Trabzonspor
Liga Europejska
/
PG /
18 sierpnia 2010 /
Skomentuj
Dirk Kuyt to największy "walczak" w Liverpoolu.
Czwartek, 20:45 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Liverpool po raz kolejny nie zakwalifikował się do rozgrywek Champions League i na pocieszenie pozostaje mu rywalizacja w Lidze Europejskiej. Nikt na Anfield Road natomiast nie ukrywa faktu, że nie jest to szczyt marzeń "The Reds".
Trabzonspor trafił prawdopodobnie na najsilniejszego rywala z możliwych. Steven Gerrard, Fernando Torres, Joe Cole, Dirk Kuyt, Maxi Rodrigeuz - te nazwiska mówią same za siebie. I wydawać by się mogło, że przyjezdni są na straconej pozycji, gdyby nie osoba Senola Gunesa, szkoleniowca tureckiego zespołu.
To wielka postać w Turcji, która cieszy się ogromnym szacunkiem. Z reprezentacją osiągnął największy sukces w historii, zajmując 3 miejsce na Mistrzostwach Świata w Korei i Japonii w 2002 roku. Piłkarze, którzy są prowadzeni przez takiego trenera, są w stanie dokonywać rzeczy wielkich na murawie.
Tylko Franciszek Smuda, wiedząc, że umiejętności jego podopiecznych są co najmniej o dwie klasy gorsze od rywala, ustawia swój zespół ofensywnie. Senol Gunes z pewnością nie będzie samobójcą i przygotuje się na grę z kontry. Czy chociaż jedna z nich zakończy się bramką? Nie sądzę. Pepe Reina będzie chciał się koniecznie zrehabilitować za "klops" jaki przytrafił mu się w spotkaniu inauguracyjnym z Arsenalem Londyn, dlatego "zero z tyłu" jak najbardziej możliwe. Nie wydaje mi się również, abyśmy byli świadkami pogromu na Anfield Road. Turcy są znani z dobrej organizacji gry w defensywie i doskonale zdają sobie sprawę, że remis lub minimalna porażka stanowiłaby niezły punkt wyjścia do spotkania rewanżowego w Trabzonie. Polecam under 3.5 gola w meczu po przyzwoitym kursie @1.52.
Mój Typ: Wygra (BACK) poniżej 3.5 gola
Kurs: @1.52
Stawka: 4/10



