Liga Europejska: Legia - Sporting
Liga Europejska
/
Kriss /
16 lutego 2012 /
Skomentuj
Miroslav Radovic (na pierwszym planie) nie wystąpi w dzisiejszym meczu.
Czwartek, 19:00 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair. Trasmisja TV: Polsat Sport.
"Tak słaby Sporting jeszcze nie był" - zapowiadają polskie media. A ja się pytam, czy Legia jest silniejsza niż na jesieni ubiegłego roku?
W zimowym okienku transferowym odszedł Ariel Borysiuk. Chłopak, który jednocześnie zabezpieczał tyły i był tym, który otwierał drogę do bramki swoim kolegom z drużyny. Na Łazienkowiej nie wystapi również Miroslav Radovic, rewelacyjnie spisujący się w poprzedniej rundzie. Nie oszukujmy się, Maciej Skorża nie jest w stanie załatać tych dziur!
Z pewnością polskiego szkoleniowca może cieszyć gotowość do gry Daniela Ljuboji. Z tym, że ze napastnikiem Legii jest taki problem, że chyba nawet on sam nie wie na ile jest przygotowany do gry. Nie raz, nie dwa słyszeliśmy różnego rodzaju doniesienia prasowe związane z treningami podejmowanym bądź nie przez byłego zawodnika Stuttgartu.
W Sportingu Lizbona nastąpiła w poniedziałek zmiana na stanowisku trenerskim. Posadę pierwszego szkoleniowca drużyny objął Ricardo Sa Pinto. Jak sam zapowiada, podstawowym jego celem jest wprowadzenie dobrej atmosfery do drużyny, a wyniki wtedy przyjdą same. Po przyjściu "nowe miotły" każdy z piłkarzy będzie chciał się pokazać; udowodnić swojemu nowego szefowi, że warto na niego stawiać. Jestem przekonany, że przyjezdnym nie zabraknie zaangażowania dzisiejszego wieczoru.
Legia nie będzie chciała stracić gola, natomiast Portugalczycy świadomi swojej przewagi nad polskim zespołem, wiedzą że mogą rozstrzygnąć losy dwumeczu w rewanżu. Bezbramkowym remis albo w najgorszym wypadku minimalna porażka nie oznaczałaby dla nich końca świata. Stawiam, że nie zobaczymy więcej niż 3 gole w tym pojedynku.



