Liga Europejska: Hamburg - Fulham
Liga Europejska
/
Kriss /
22 kwietnia 2010 /
Skomentuj
Fulham to prawdziwa rewelacja Ligi Europejskiej. Czy sprawi kolejną niespodziankę i znajdzie się w finale?
Czwartek, 21:05 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Piłkarze Fulham stoją przed szansą na wywalczenie historycznego awansu do finału europejskiego pucharu. Ekipa z zachodniego Londynu jest największą niespodzianką Ligi Europejskiej. Lista drużyn, które podopieczni Roy'a Hodgsona w drodze do półfinału odprawili z kwitkiem robi wrażenie - Szachtar Donieck, Juventus Turyn i WfL Wolfsburg. Dodatkowo w fazie grupowej jak równy z równym walczyli z Romą, która w tym sezonie może przerwać hegemonię Interu Mediolan w Serie A.
Motorem napędowym Fulham jest Bobby Zamora. Napastnik reprezentacji Anglii strzelił w Lidze Europejskiej już 6 bramek, z czego 4 już w spotkaniach fazy pucharowej, walnie przyczyniając się do awansów drużyny do kolejnych rund. Jeszcze większą motywacją mają natomiast zawodnicy Hamburgera SV. To właśnie na ich obiekcie - HSH Hamburg Arena - 12 maja rozegrany zostanie pierwszy w historii finał Ligi Europejskiej.
Podopieczni Bruno Labbadii nie wyobrażają sobie, by tuż przed metą wypaść z wyścigu. - Jest trochę dodatkowej presji, ale to pozytywna presja. Kiedy masz okazję zagrać w finale na własnym stadionie, możesz wykorzystać to jako motywację. To całkiem inna sytuacja niż granie na obcym obiekcie - tłumaczy Mladen Petrić, którego akurat zabraknie w pierwszym półfinałowym spotkaniu z powodu kontuzji. W związku z tym większy ciężar zdobywania bramek spocznie na Ruudzie van Nistelrooy'u.
Gdy się bardzo chce, to zazwyczaj efekty są odwrotne. Na piłkarzach HSV ciąży ogromna presja i nie wydaje mi się, aby podopieczni Bruno Labbadii byli w stanie ją udźwignąć w dzisiejszym pojedynku. Dodatkowo utwierdza mnie w tym przekonaniu postawa piłkarzy z Hamburga jaką zaprezentowali w ostatniej ligowej kolejce przeciwko przeciętnemu Mainz. Co prawda HSV atakował przez większość spotkania, jednak siła rażenia w kadrze Bruno Labbadii była zmniejszona w skutek kontuzji czołowych snajperów. Jedna skutecznie wyprowadzona kontra Mainz przesądziła o losach spotkania. Dziś będzie podobnie!
Mój Typ: Nie Wygra (LAY) Hamburg
Kurs: @1.76
Stawka: 5/10
Zobowiązanie: 3.80



