Liga Europejska: Atletico Madryt - Fulham
Liga Europejska
/
Andy Gray /
11 maja 2010 /
Skomentuj
Andy Gray stawia, że Diego Forlan zdobędzie bramkę w finale!
Środa, 20:45 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair. Transmisja telewizyjna: TV4
Kampania Fulham w Lidze Europejskiej to niezwykła historia "underdoga", który znalazł w sobie tyle siły, aby sprostać wszystkim przeciwnościom losu. Jeszcze dwa sezonu temu, londyńczycy walczyli o utrzymanie w Premier League do ostatniej kolejki, a teraz... Kilka lat wcześniej Middlesbrough dotarło do finału Pucharu UEFY, ale poprzeczka dla Wyspiarzy została zawieszona zbyt wysoko. Fulham będzie musiał zagrać swój najlepszy futbol, aby cieszyć się ze zwycięstwa w środowy wieczór.
Nawet jeśli oglądanie Fulham nie należy do Twojej ulubionej rozrywki, nie możesz nie docenić sukcesu ekipy z Craven Cottage. Ich droga do finału rozpoczęła się 2 lipca, a podopieczni Roya Hodgsona nie mieli litości dla ubiegłorocznego triumfatora - Szachtaru Donieck, Hamburga czy Juventusu Turyn, który wielokrotnie wygrywał w europejskich pucharach. Grę Fulham najlepiej charakteryzują dwa określenia: determinacja i kolektyw. Drużyna niejednokrotnie "wstawała z kolan", pokazując, że ma ogromnego ducha walki. W tych momentach wykształciła się tożsamość drużyny.
Dobrą wiadomością dla Fulham jest fakt, iż drużyna już wcześniej zapewniła sobie utrzymanie w Premier League, dlatego rezerwując bilety do Hamburga, nie musiała martwić się o swoje losy w rodzimych rozgrywkach. Zgoda, porażki na własnym terenie ze Stoke i 4-0 na Emirates z Arsenalem w ostatnich dniach nie pozwoliły londyńczykom nabrać impetu, ale były to spotkania bez stawki. Za to podstawowi piłkarze mieli okazję do odpoczynku, a swoją szansę otrzymali dublerzy, których zebrane doświadczenie z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Niepokoi kontuzja Bobby'iego Zomory - kluczowy zawodnik Fulham zmaga się z urazem i jeśli nawet wystąpi w meczu finałowym, to nie będzie w pełni sił.
Wspominałem o zespołowości ekipy z Londynu, ale słabością tego systemu jest konieczność bycia w najlepszej dyspozycji wszystkich 11 zawodników, którzy znajdują się na placu gry. Jeśli kilku piłkarzy zawodzi w spotkaniu, drużyna traci na wartości. Kluczową postacią może okazać się Mark Schwarzer. O ile Fulham spisuje się bardzo dobrze w defensywie, o tyle powstrzymanie Diego Forlana, Sergio Kun Agureo czy Simao Sabrossy, może okazać się zbyt trudnym wyzwaniem i prędzej czy później któryś z w/w piłkarzy powinien udokumentować golem swoją postawę na boisku.
Atletico Madryt to pod wieloma względami kompletne przeciwieństwo londyńczyków. To drużyna, która opiera się na fantastycznych umiejętnościach poszczególnych zawodników. Wymieniłem trzy indywidualności, ale w składzie ekipy z Madrytu znajduje się więcej gwiazd. Porównując drużyny ze środka tabeli w Premier League i La Liga, w normalnych okolicznościach, wybrałbym zespół z ligi angielskiej. Biorąc pod uwagę potencjał Atletico Madryt, to drużyna zasługuje na 3-4 pozycję w Primera Division.
Z przyjemnością chciałbym powiedzieć, że to jest właśnie ten moment Fulham, ale gdy patrzę na skład obu jedenastek, widzę dużą przepaść. Jeśli londyńczycy polegną, mam nadzieję, że nikt nie będzie traktował ich porażki w kategorii rozczarowania. Dotarcie do finału dla takiego klubu jak Fulham, to wielkie osiągnięcie. Jeżeli Fulham zwycięży, będę naprawdę zachwycony, tym, iż źle wytypowałem wynik...
Polecany Typ1: Zdobywca gola? Wygra (BACK) D. Forlan @2.70
Polecany Typ2: Połowa/Koniec spotkania? Wygra (BACK) Remis/Atletico Madryt @5.90
Polecany Typ3: Dokładny wynik po 90 minutach 2-1 @10.50



