Czy Chelsea poradzi sobie z Hull bez Didiera Drogby?
Liga angielska
/
Editor /
08 stycznia 2010 /
Skomentuj
Frank Lampard z zaciśniętą pięścią.
Chelsea wygrała 4 ostatnie spotkania z Hull, dlatego trudno sobie wyobrazić aby "The Blues" nie trafili przynajmniej dwukrotnie w najbliższym pojedynku.
Chelsea wygrała zaledwie połowę ze swoich 10 wyjazdowych meczów w Premier League, ale zdobyła w nich aż 18 goli. Tylko Arsenal i Manchester United mogą pochwalić się lepszym bilansem bramkowym. Z drugiej strony, żaden inny bramkarz nie przepuścił mniej trafień aniżeli Petr Cech - czeski goalkeeper kapitulował do tej pory 10 razy.
Hull zdołało zdobyć tylko 13 bramek w 10 meczach rozgrywanych na własnym stadionie, co jest czwartym najniższym wynikiem w lidze angielskiej. Niekorzystnie wygląda również bilans straconych goli - 16 bramek nie przynosi chwały defensorom Hull. Tylko Bolton i West Ham wypadają gorzej w tej statystyce.
Osłabiona ekipa "The Blues" zawodnikami, którzy udali się na Puchar Narodów Afryki nie miała problemów z Watford w FA Cup. 5 bramek, czyste konto i dwa trafienia Daniela Sturridge przesądziły o losach meczu.
Tymczasem, Hull zostało rozbite na wyjeździe przez Wigan aż 4:1. Należy zauważyć jednak, że oba zespoły zagrały w kompletnie przemeblowanych składach - trenerzy dokonali łącznie aż 13 zmian w wyjściowych jedenastkach, w porównaniu do ostatnich spotkań ligowych. 4 mecze Hull na własnym terenie zakończyły się nieprzekroczeniem bariery 2.5 goli, natomiast tylko w 3 spośród 10 pojedynków z udziałem "The Blues" rozgrywanych na wyjeździe, nie padło więcej niż 2.5 bramki...
W ostatnim sezonie Premier League, 33% wszystkich goli zostało zdobyte ze stałych fragmentów gry, a w ostatnich 4 latach liczba ta nigdy nie była niższa aniżeli 30%. W roku ubiegłym, Hull strzeliło w ten sposób aż 39 bramek, co stanowiło ponad 50% wszystkich trafień - najwięcej, spośród wszystkich zespołów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. W bieżącym sezonie, wskaźnik ten w dalszym ciągu utrzymuje się na wysokim poziomie.
Pomimo, że Jimmy Bullard nie będzie mógł wystąpić z powodu kontuzji, do gry wraca Geovanii. Szkoleniowiec gospodarzy, Phil Brown liczy z pewnością właśnie na stałe fragmenty gry i crossowe podania. Te elementy mają rozmontować defensywę "Niebieskich".
Chelsea wygrała 4 ostatnie spotkania z Hull, strzelając aż 15 goli, dlatego trudno sobie wyobrazić aby "The Blues" nie trafili przynajmniej dwukrotnie w najbliższym pojedynku. Ale Hull może pokusić się chociaż o jedno trafienie, po stałym fragmencie gry...
Typ Ed'a Nicholsona (UK Blog): Wygra (BACK) powyżej 2.5 gola
Kurs: @1.87
Stawka: 2/10



