PLK: Polpharma - Trefl Sopot
Koszykówka
/
K2 /
28 maja 2010 /
Skomentuj
Stan rywalizacji: 1:1.
Piątek, 18:00 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
To, że beniaminek z Sopotu dla każdego jest przeciwnikiem niezwykle niewygodnym mieliśmy okazję przekonać się w tegorocznych playoffach już niejednokrotnie. Najpierw w niesamowitych stylu wyeliminował ciągle jeszcze aktualnych wicemistrzów Polski ze Zgorzelca, potem napsuł wiele krwi Asseco Prokomowi. W pojedynkach o brązowy medal, choć nikt nie dawał mu szans na nawiązanie chociażby walki z posiadającą przewagę własnego parkietu Polpharmą był bliski zakończenia serii już po dwóch meczach.
Trefl, po tym jak do jego składu wrócił jeden z nielicznych prawdziwych centrów w PLK Saulius Kuzminskas, to zespół jeszcze bardziej kompletny. Dzięki boiskowej inteligencji oraz po prostu wzrostowi oraz umiejętnościom Litwina Trefl zneutralizował Patricka Okafora, najlepszego gracza Polpharmy. Nigeryjczyk w pierwszym meczu zdobył tylko 11 punktów w 43 minuty (trafiając ledwie 3 rzuty z gry), w drugim 7 na 15% skuteczności. Bez jego wkładu punktowego Kociewskie Diabły prezentują się zwykle tak, jak w drugim spotkaniu w Sopocie, w którym w żadnej z kwart nie rzuciły więcej niż 18 punktów.
Choć w serii jest remis, to Trefl rozdaje w niej karty. Przez cały mecz numer 1 wyraźnie prowadził, a zwycięstwo z rąk wymknęło mu się dopiero po dwóch dogrywkach, do których doprowadzali koszykarze zadaniowi Polpharmy, co znaczy, że mieli „dzień konia" i podobny występ szybko im się nie przytrafi. 19 punktów Łukasz Majewski nie rzuci przez kolejne półtora roku, Piotrowi Dąbrowskiemu udało się to po raz pierwszy w sezonie, a Łukasz Wiśniewski doprowadzając rzutem w ostatnich sekundach do dogrywki wykonał rzut życia. Później nie było już tak wesoło. W spotkaniu drugim Trefl nawet bez Michała Hlebowickiego i z Marcinem Stefańskim, któremu założono 9 szwów na oku, znokautował przeciwników prowadząc nawet 30 oczkami w trzeciej kwarcie.
Trefl do zespół z charakterem, grający niezwykle żywiołową, szybką i bezkompromisową koszykówkę. Taki styl wymaga końskiego zdrowia, którego zwykle w końcówkach spotkań graczom Karlisa Muiznieksa brakuje, jednak uważam, że mając w świadomości, że to będzie dla nich ostatnie spotkanie w tym składzie, ostatnie wspólne spędzenie 40 minut na boisku wytrzymają i tę intensywność utrzymają do końca. Przez cały sezon tworzą grupę koszykarzy na tle pozostałych ekip TBL wyjątkową, która potrafi się w najważniejszych momentach mobilizować i największe kłody rzucane pod nogi przez los potrafi przeskakiwać.
Można oczywiście powiedzieć, że to Polpharma wygrała pierwszy mecz u siebie, że będzie miała za sobą publiczność, że we własnej hali czuje się znakomicie. To wszystko prawda, lecz nie można zapominać, jak na Kociewiu zaprezentował się Trefl oraz jak doskonale radzi sobie na wyjazdach. To w Zgorzelcu zadał decydujący cios Turowowi, to w Gdyni był najbliżej zwycięstwa nad Asseco Prokomem. Wygranie medalu na wyjeździe nikogo nie może zatem zdziwić.
Mój Typ: Wygra (BACK) Trefl Sopot
Wygra: @3.00
Stawka: 2/10



