MŚ 2010: USA - Rosja
Koszykówka
/
Maciej Szlachtowicz /
09 września 2010 /
Skomentuj
Alexander Kaun pakuje piłkę do kosza.
Czwartek, 17:00 CET. Transmisja meczu na Betfair LiveVideo.
Pojedynki obu tych państw - obojętnie czy w siatkówce, piłce nożnej, hokeju na lodzie czy liczbie milionerów zamieszkujących odpowiednio Moskwę i Nowy Jork - od dziesiątek lat wywołują na całym świecie mnóstwo podtekstów i kontrowersji. Dwa supermocarstwa, dla których wygrana przeciwko sobie obojętnie na jakiej płaszczyźnie, stanowi prestiż, satysfakcję i powód do dumy. Dzisiejszy pojedynek będzie starciem na noże, a kto wie może i nawet szable, albo machety.
Jedno jest pewne, żadna z ekip nie cofnie się przed niczym, aby pokonać przeciwnika. Przewaga wzrostu i bądź co bądź siły podkoszowych Rosji zapewne sprawi, że w trumnie będą trzeszczały kości, a Amerykanie aby wygrać walkę na tablicach ze skocznymi koszykarzami Davida Blatta będą musieli solidnie się napocić - co i tak nie zagwarantuje im sukcesu. Rosjanie mają w swoich szeregach bowiem nie tylko Saszę Kauna i Timofeya Mozgova ale również świetnego Andreya Vorontsevicha. Cała trójka potrafi wznieść się na poziom porównywalny z Lamarem Odomem, Tysonem Chandlerem oraz Kevinem Love, co już może świadczyć o tym, iż będzie to pojedynek bardziej wyrównany niżeli wszystkim się wydaje.
Kolejnym powodem, dla którego podejrzewam, iż nie będzie to mecz do jednego kosza jest dyscyplina taktyczna oraz defensywa konsekwentnie od lat wpajana Rosjanom przez Davida Blatta. To, co pokazali Rosjanie w swoim ostatnim pojedynku z Nową Zelandią (która zdobyła 56 oczek) było najbardziej spektakularnym występem defensywnym tych mistrzostw, czymś co na pewno zrobiło wrażenie na innych zespołach. I nie chodzi o liczbę punktów rzuconych przez zespół „Kiwi" - inne drużyny zatrzymywały przeciwników na niższym pułapie - a o styl, w jakim to uczynili. Słowem, gdyby Chopin kiedykolwiek skomponował symfonię defensywną, brzmiałaby ona dokładnie tak, jak odgłosy wściekłych Rosjan mszczących się na Bogu ducha winnych Nowozelandczykach.
Nie wietrzę tu sensacji w postaci wygranej Rosjan, lecz uważam, że przez większą część meczu będą oni stanowić dla Amerykanów równorzędnego przeciwnika.
Mój Typ: Wygra (BACK) HCP +22.5 Rosja
Kurs: @2.22
Stawka: 1.5/10



