MŚ 2010: Turcja - Słowenia
Koszykówka
/
Maciej Szlachtowicz /
08 września 2010 /
Skomentuj
Bostjan Nachbar przedziera się przez defensywę rywala.
Środa, 20:00 CET. Transmisja meczu na Betfair LiveVideo.
Pokonać drużynę, w której składzie jest czterech aktualnych zawodników najlepszej ligi świata, która będzie miała za swoimi plecami 15 tysięcy rozszalałych kibiców i która nie przegrała do tej pory na turnieju jeszcze ani jednego spotkania - to zadanie, jakie czeka dzisiejszego wieczoru ekipę Słowenii. Nic nie jest niemożliwe, choć misja awansu do półfinału wydaje się być tą z serii filmów z Tomem Cruisem w roli głównej...
- Myślę, że jeśli zaprezentujemy taką dyspozycję, jak w dotychczasowych spotkaniach, to będzie naprawdę ciekawy mecz. Na pewno nie możemy koncentrować się na jednym, czy kilku graczach z Turcji, tylko skupić się na sobie. To my musimy zagrać dobrze, przygotować się odpowiednio i to od nas zależy, jak to spotkanie się skończy - powiedział przed meczem z gospodarzem turnieju attache reprezentacji Słowenii Walter Jeklin. I ma sporo racji.
Słoweńcy, oprócz słabej skuteczności w spotkaniu z Amerykanami, we wszystkich innych meczach prezentują się dobrze, lub bardzo dobrze. Strzelecką formę odzyskał Jaka Laković, któremu w końcu przytrafiają się spotkania kilkunastopunktowe czy nawet dwudziestopunktowe. Gdy on trafia z dystansu, tak jak to miało miejsce w spotkaniach z Australią oraz Brazylią (łącznie zaliczył w nich aż 11 trafień zza łuku) zespół trenera Becirovicia jest trudny do zatrzymania. Zresztą nie od dziś wiadomo, że najgroźniejszą bronią tego zespołu od zawsze były rzuty z dystansu. W tegorocznej imprezie nabrały one jeszcze większego znaczenia, gdyż w zespole nie ma podkoszowego wirtuoza Erazema Lorbeka.
Nawet jeśli Słoweńcom „będzie siedzieć" na pokonanie rozpędzonych, skupionych i grających bardzo zespołowo Turków może to nie wystarczyć. Lecz nam - oglądającym oraz śledzącym koszykarski mundial - powinno sprawić wiele frajdy i zdecydowanie bardziej od pojedynku Stanów z Angolą przypominać to Argentyny z Brazylią.
Mój Typ: Wygra (BACK) HCP +6.5 Słowenia
Kurs: @2.06
Stawka: 2/10



