MŚ 2010: Słowenia - Australia
Koszykówka
/
Maciej Szlachtowicz /
05 września 2010 /
Skomentuj
Walka na tablicy to silna strona Australijczyków.
Niedziela, 17:00 CET. Transmisja meczu na Betfair LiveVideo.
Słoweńcy jak zwykle na wielkiej koszykarskiej imprezie sprawiają wrażenie drużyny, którą stać na zdobycie medalu i... pewnie jak na każdej wielkiej, koszykarskiej imprezie wrócą do domów z niczym. Słowenia trafiła do stosunkowo łatwej grupy B i poniosła porażkę tylko z reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Drugi obok Amerykanów faworyt grupy - Brazylia - okazał się być w pojedynku ze Słoweńcami tak zmęczony zaciętym do ostatnich sekund starciem z Amerykanami właśnie, że uległ w końcu także i Słoweńcom. Mimo, iż to zespół Memi Becirovicia zajął w końcu drugą lokatę, wyżej w tej grupie cenię Brazylijczyków i w Słoweńców w ważnych spotkaniach nie wierzę. Pewni to właśnie decyduje o tym, iż Australijczycy - którzy z kolei są bardzo niedoceniani - silni fizycznie, atletyczni i zdecydowani mogą sprawić Słoweńcom niemały kłopot.
Jest jedna, bardzo znaczna przewaga Australijczyków nad Słoweńcami - potencjał zawodników podkoszowych oraz walka na tablicach. W tym ostatnim elemencie „Kangury" plasują się jak na razie na ósmej pozycji w całym turnieju, podczas gdy Słoweńcy dopiero na siedemnastej. Jest to efekt tylko i wyłącznie braku braci Lorbeków, najlepszych koszykarzy swojej reprezentacji ostatniego EuroBasketu w Polsce. Bez nich Primożowi Brezecowi i młodemu Gasperowi Vidmarowi bardzo trudno będzie zatrzymać kwartet Andersen, Nielsen, Maric, Worthington, a na obwodzie są przecież silni i skoczni Ingles z Newley'em.
Basket australijski, oprócz czarującego swą grą, choć dość nierównego Patricka Mills'a, opiera się głównie na bardzo prostych schematach. Koszykówka słoweńska jest przemyślana, bardziej techniczna - słowem, zdecydowanie bardziej europejska, a jak na razie na tych mistrzostwach styl żywcem wzięty ze Starego Kontynentu zdecydowanie góruje nad basketem ogólnoświatowym.
Spotkanie będzie wyrównane, Australia z żadnym przeciwnikiem w swojej grupie nie przegrała wysoko (nawet mecz z Serbią był wyrównany do ostatnich sekund), co sugeruje, że i tym razem będzie podobnie. Wydaje mi się, że Słowenia na tych mistrzostwach z tak fizycznie grającą drużyną jeszcze się nie spotkała (oprócz USA) i może mieć problemy, zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania. Dlatego polecam zakład, że nie będzie ona prowadziła po pierwszych 20 minutach wyżej, niż 4 punktami.
Mój Typ: Wygra (BACK) HCP 1 połowy +3.5 Australia
Kurs: @2.10
Stawka: 2/10



