MŚ 2010: Australia - Niemcy
Koszykówka
/
Maciej Szlachtowicz /
30 sierpnia 2010 /
Skomentuj
Na zdj. Brad Newley (Australia)
Poniedziałek, 18:00 CET. Transmisja meczu na Betfair LiveVideo.
Trzeciego dnia mistrzostw ten pojedynek, obok spotkania Słowenii z Chorwacją w grupie B, zapowiada się na najbardziej emocjonujący. Obie ekipy są w identycznej sytuacji - mają po jednym zwycięstwie oraz jednej porażce. „Kangury" wymęczyły jednopunktowe zwycięstwo z niedocenianą Angolą - mistrzem Afryki 2009, a wczoraj przegrały dwoma punktami z faworytem grupy oraz jednym z kandydatów do medalu Argentyną. Niemcy, w swoim pierwszym pojedynku również musieli uznać wyższość Albicelestes, choć na kilka minut przed zakończeniem spotkania jeszcze prowadzili. W kolejnym dniu uśmiechnęło się już do nich szczęście i w trwającym 50 minut thrillerze pokonali wicemistrzów Europy Serbów (którzy wciąż grają bez swoich dwóch największych gwiazd - Milosa Teodosicia i Nenada Krsticia zawieszonych za bójkę w sparingu przed mistrzostwami) jednym oczkiem.
Bardzo dobra postawa Niemców jest jak na razie jedną z największych niespodzianek turnieju. Trener Bauermann dysponuje takim samym składem, jaki występował w poprzednim roku w Polsce, a jego koszykarze to, obok Serbów, najmłodsza ekipa ze wszystkich. Mimo tego Niemcy grają piękną dla oka koszykówkę - agresywna obrona w połączeniu z przemyślanymi i konsekwentnymi akcjami w ataku, jak na razie przynosi rezultat w postaci świetnych wyników. Niemcy będą groźni w tych mistrzostwach dla wszystkich i mając już za sobą pojedynki z faworytami grupy awans do kolejnej rundy stoi przed nimi otworem. Mecz z Australijczykami będzie dla nich prawdziwym sprawdzianem.
Koszykarze z Antypodów tworzą mieszankę iście wybuchową. Z jednej strony posiadają świetnego czarnoskórego rozgrywającego z NBA Patricka Millsa, a także uznanego w Europie a od poprzedniego sezonu również próbującego swoich sił w najlepszej lidze świata Davida Andersena, z drugiej mają do dyspozycji najlepszego gracza Partizana Belgrad Alexa Maricia czy grającego w hiszpańskiej ACB młodego Joela Inglesa. Słowem, potencjał ekipa Bretta Browna (pracującego na co dzień w San Antonio Spurs w roli asystenta) ma ogromny, cztery lata temu na MŚ zajęła dziewiąte miejsce.
O ile nieustępliwa gra Niemców bardzo mi się w tym turnieju podoba, o tyle w pojedynku z Argentyną rzucał się w oczy brak doświadczeniu zespołu trenera Bauermanna. Niczym niezachwycający Argentyńczycy w końcówce spotkania z łatwością znajdowali słabe punkty w defensywie Niemców skrzętnie je wykorzystując. Mimo, że nasi zachodni sąsiedzi wygrali drugi pojedynek również na własne życzenie doprowadzili do obu dogrywek o mały włos w nich nie przegrywając. Australia takich nerwowych ruchów nie wykonuje, ma doświadczonych zawodników, którzy wiedzą jak się w zaciętych końcówkach zachowywać. Minimalna wygrana z Angolą była w moim odczuciu jedynie rozgrzewką przed prawdziwymi starciami w tej imprezie. Do wygranej nad Argentyną zabrakło niewiele, lecz gra na zbliżonym poziomie powinna na Niemców wystarczyć. Obawiam się, iż samym sercem oraz płucami wielu meczów wygrać się nie da. Dlatego górą będą „Kangury".
Mój Typ: Wygra (BACK) Australia
Kurs: @1.80
Stawka: 3/10



