Koszykówka: Polpharma - Trefl Sopot
Koszykówka
/
K2 /
21 maja 2010 /
Skomentuj
Mecz #1 o trzecie miejsce Turon Basket Ligi.
Sobota, 18:00 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Pojedynek absolutnych rewelacji rozgrywek, które w jednakowym wymiarze zasługują na brązowy medal. Polpharma cały sezon zaskakuje równą grą, osłabiona brakiem dwóch swoim podstawowych zawodników dzielnie walczyła w półfinale z Anwilem. Trefl z kolei (również bez swojej największej gwiazdy) uporał się w efektowny sposób z Turowem Zgorzelec i jak równy z równym ścierał się z mistrzami Polski z Gdyni. Medale mogą jednak przypaść tylko jednemu zespołowi.
Wyniki meczów obu drużyn w sezonie zasadniczym były zaskakujące. Zarówno Polpharma jak i Trefl to ekipy własnego boiska, które zdecydowanie lepiej czują się we własnych halach. Tym czasem sopocianie ulegli przed własną publicznością Polpharmie 57:61, a Trefl wziął rewanż na Kociewiu pokonując gospodarzy 79:78.
Style gry obu drużyn są do siebie bardzo zbliżone. Braki centymetrów nadrabiane są walką, determinacją i charakterem. Zarówno Polpharma jak i Trefl to ekipy obrony, które w klasyfikacji traconych punktów są w absolutnej czołówce ligowej tabeli. Nawet bezpośrednie starcia na poszczególnych pozycjach nie pomagają wskazać zdecydowane faworyta meczu otwarcia o brązowy medal.
Na pozycjach obwodowych mamy Cliffa Hawkinsa i Iwo Kitzingera kontra Łukasza Wiśniewskiego i Tony'ego Weedena. Potencjalnie silniejszy jest duet Trefla, chociaż biorąc pod uwagę jak różnie gra w playoffach Kitzinger i jak pewny siebie jest we własnej hali Wiśniewski żaden zespół nie ma tu wyraźnej przewagi. Tym bardziej, że nigdy nie wiadomo jak zaprezentuje się nieobliczalny Weeden - czy tak jak w trzecim meczu z Anwilem (20 punktów, 9 asyst) czy tak jak w czwartym (12 punktów, 8 strat).
Na pozycji skrzydłowych mamy walczaków - Marcina Stefańskiego oraz Łukasza Majewskiego. Obaj uniwersalnie, świetni w obronie, niezmordowani. Majewski potrafi seryjnie trafiać z dystansu, „Stefan" ma przewagę w grze 1x1 tyłem do kosza.
Na pozycji numer 4 - Lewrance Kinnard kontra Uros Mirković. Przewaga atletyzmu jest po stronie Amerykanina, sprytu Serba.
No i na koniec centrzy - Patrick Okafor, którego nie zatrzymał w playoffach do tej pory nikt, oraz świetny Michał Hlebowicki. Z wielkim Nigeryjczykiem nie poradzili sobie środkowi Anwilu. W Treflu nie ma nominalnego podkoszowego, który byłby w stanie ograniczyć poczynania Okafora, ale w identycznej sytuacji sopocianie byli w starciach z Turowem Zgorzelec i Michaelem Wrightem. Hlebowiski jest sprytny, a Trefl potrafi wzorowo w defensywie podwajać i rotować Mimo wszystko to może być atut przemawiający na korzyść Polpharmy.
Oba zespoły mają bardzo wyrównane składy a także podobnej długości ławki rezerwowych. Przewaga Polpharmy jest po stronie Patricka Okafora oraz gry we własnej hali, w której rezerwowi Kociewskich Diabłow czują się dużo pewniej. To powinno zadecydować.
Mój Typ: Wygra (BACK) Polpharma
Kurs: @1.40
Stawka: 3/10



