Euroliga: Maccabi Tel Aviw - Barcelona
Koszykówka
/
Maciej Szlachtowicz /
26 stycznia 2012 /
Skomentuj
Na zdj. Juan Carlos Navarro (Barcelona).
Czwartek, 20:45 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair. Transmisja na Betfair Live Video.
Mistrzowie Izraela nie przegrali jeszcze ani jednego spotkania na własnym obiekcie. Ani w Eurolidze, ani w lidze izraelskiej, ani w lidze adriatyckiej, w których biorą udział. Wielokrotnie stawiałem w tym sezonie już na Maccabi wierząc w to, że po roszadach w składzie w końcu zaczną funkcjonować jako team bijący się o Final Four.
Ekipa Davida Blatta w końcu bezproblemowo awansowała do czołowej szesnastki Euroligi, lecz pamiętać należy, że grupę miała bardzo słabą i oprócz wysokiego zwycięstwa nad Realem (co po wysokiej przegranej „Królewskich wczoraj na własnym boisku już nie szokuje) nie odniosła innych głośnych zwycięstw. Dlatego trudno mi się przekonać do Maccabi jako zespołu, który stać na wygrane z potentatami, zespołami, które z pewnością będą się w końcowej rozgrywce liczyły. A takim teamem bez wątpienia jest Barcelona.
Nie ma się co rozwodzić nad jej potencjałem, sportową klasą czy umiejętnościami poszczególnych zawodników. Barcelonie w triumfie w finale Final Four może w tym sezonie przeszkodzić jedynie CSKA Moskwa. Nie mieli Katalończycy w tym roku żadnej zadyszki, a przegranej z Montepaschi na jej terenie się spodziewałem - ekipa Simone Pianigianiego ma na Barcę patent i już...
Maccabi może go nie znaleźć.



