El. EuroBasket 2011: Polska - Belgia
Koszykówka
/
Maciej Szlachtowicz /
14 sierpnia 2010 /
Skomentuj
Marcin Gortat - lider reprezentacji Polski.
Sobota, 20:15 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Nikt nie spodziewał się, iż przed ostatnim spotkaniem pierwszej rundy eliminacji nasza ekipa zajmować będzie niskie, czwarte miejsce. Przed startem gier o litewski turniej w lecie 2011 roku jeszcze mnie osób stawiało na Belgię jako lidera grupy C. Tymczasem drużyna dowodzona na parkiecie przez świetnego Alexa Hervelle'a nie zaznała jeszcze goryczy porażki i pewnie zmierza do zgarnięcia całej puli. W Łodzi Polakom przyjdzie się zatem zmierzyć z najlepszą, najbardziej wyrównaną i ciągle będącą czarnym koniem drużyną. Ale jak to zwykle bywa w przypadku ekipy Igora Griszczuka, najwięcej zależeć będzie tylko i wyłącznie od niej samej.
Aby zająć pierwszą, zapewniającą miejsce w europejskiej elicie na przyszły rok lokatę w grupie, nasi koszykarze muszą wygrać wszystkie pozostałe spotkania. Oczywiście może przytrafić im się jedna porażka lecz wtedy będą musieli oglądać się za siebie i śledzić poczynania przeciwników - a takie rozwiązanie nigdy nie jest dobre. Polska ma na swoim koncie dwie porażki w trzech spotkaniach, obie odniesione na wyjeździe. Belgowie wynik trzech wygranych bez przegranej zawdzięczają głównie spotkaniom u siebie, na parkiecie przeciwnika pokonując jedynie wyraźnie odstającą od reszty stawki Portugalię. Jaka jest prawdziwa siła Belgów dowiemy się zatem dzisiejszego wieczoru.
Belgowie to niewygodny przeciwnik, zwłaszcza dla Polaków. Kontuzja Krzysztofa Szubargi, która znacznie skomplikowała płynność robienia zmian Igorowi Griszczukowi może mieć kluczowe znaczenie. Łukasz Koszarek jest lepszym rozgrywającym i jako pierwsza „jedynka" czuje się od Szubargi pewniej, lecz w odróżnieniu od zawodnika Asseco Prokomu Gdynia, nie jest w stanie grać na wysokich obrotach przez pełne 40 minut. A Polacy na ławce wartościowego zmiennika nie mają, co świetnie widać było podczas meczu w Sofii. Tymczasem głównym motorem napędowym Belgów jest 25-letni czarnoskóry rozgrywający, szybki jak błyskawica Beye Tabu-Eboma, gracz prezentujący styl, jakiego Koszarek nie lubi. Inna przeszkoda, na którą mogą natrafić nasi koszykarze to długość ławki rezerwowych dzisiejszych rywali. Rotacja zespołu gości obejmuje dziewięciu pełnoprawnych zawodników. Polacy grają w siódemkę, co im bliżej końca eliminacji, bardziej będzie się dawało we znaki. A to już przecież czwarty mecz.
Faworytem, co szybko wyłapali bukmacherzy są Polacy, lecz głównie ze względu na swój ogromny potencjał, który jeszcze się w tych eliminacjach nie ujawnił, a na którego eksplozję wszyscy czekają. Nie zmienia to jednak faktu, że w chwili obecnej to Belgia jest zespołem lepszym. Nie jest o to trudno, gdyż Polacy w ogóle nie są jeszcze zespołem. Agresywna gra, pomoc w obronie i drużynowa wspólnota jak na razie istnieją tylko i wyłącznie w odważnych wypowiedziach Macieja Lampego oraz Marcina Gortata. Lecz na słowach jak do tej pory się kończy. Belgowie bon motów nie prawią, a grają prawdziwie zespołowy basket, który przynosi efekty.
Polska reprezentacja powinna rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść, lecz na pewno nie zwycięży tak łatwo jak z Portugalią. Ekipa Igora Griszczuka ma nóż na gardle, zdaje sobie sprawę, że do awansu daleka droga, że cała presji spoczywa na jej barkach. A w podobnych warunkach grała już na zeszłorocznym EuroBaskecie i nie spisała się najlepiej. Patrząc na kursy oferowane przez Betfair znacznie bardziej zyskowny jest zakład, iż Polska reprezentacja nie wygra wyżej niż ośmioma punktami. Tak w istocie będzie, a całkiem prawdopodobne jest, iż nie wygra w ogóle. A wówczas zakład również nam „wejdzie".
Mój Typ: Nie Wygra (LAY) HCP -7.5 Polska
Kurs: @2.10
Stawka: 3/10
Zobowiązanie: 3.30



