Powrót Artura.
Bożydar Iwanow
/
Bożydar Iwanow /
05 stycznia 2010 /
Skomentuj
Ile sezonów rozegra jeszcze Artur Boruc w barwach Celticu?
Moja wizja jest następująca. Artur Boruc dogra do końca kontraktu w Celtiku Glasgow i w 2011 roku wróci do ... Legii Warszawa. Jeśli nie przedłuży umowy z The Bhoys będzie mógł wrócić do Legii za darmo i wynegocjować solidny i najwyższy w historii polskiej piłki kontrakt. Przy Łazienkowskiej nie będzie już Jana Muchy, w bramce stać będzie wypożyczony aktualnie do Polonii Bytom Wojciech Skaba, ale na nowym stadionie publiczność będzie chciała swojego idola. A jest nim w stolicy nieustająco „Borubar". Legia walczyć będzie o mistrzostwo Polski i eliminacje Champions League, a jej nowy - stary bramkarz o bluzę z „1" na EURO 2012. Wszyscy będą z tego rozwiązania zadowoleni. Nieprawdaż?
Wszyscy sugerują Borucowi, żeby z Glasgow uciekał. Raz po raz pojawiają się informacje o zainteresowaniu klubów angielskich, ostatnio Tottenhamu. Fakt, tam lepsza kasa, i ciekawsze mecze, ale kto dziś będzie tam chciał Artura? Oglądam ligę angielską z namiętnością. I doprawdy jest tam kilku ciekawych i młodszych od niego bramkarzy. W Birmingham City świetnie radzi sobie Joe Hart, który kiedyś wygrywał rywalizację o miejsce między słupkami w kadrze Manchesteru City. Potem okazało się, że jest za mało znany i za tani. Wzięli Shaya Givena, ale Hart świetnie radzi sobie na St. Andrews. Albo zmiennik Davida Jamesa - bądź co bądź golkipera reprezentacji Anglii - Asmir Begovic, w Portsmouth „odwala" dobrą robotę, mimo, że „Pompeys" są na ostatnim miejscu w tabeli.
Ale fakt, że obaj nie grają w czołowych klubach, daje im atuty na przyszłość. Bo co kilka dni są ostrzeliwani przez graczy pokroju Didiera Drogby, Wayne'a Rooneya czy Fernando Torresa. Boruc tej przyjemności nie ma. Nie można pominąć też faktu, że są młodzi, ograni i głodni sukcesu. I co każdy mecz się promują. Artura na razie nie wypromuje ani Liga Mistrzów ani reprezentacja. Za niecałe dwa lata może więc spełnić swoje marzenia i wrócić do Warszawy. Na razie to być może tylko moja wizja, ale możliwa do zrealizowania.



