Bożydar Iwanow: Zostawcie Berbatowa.
Bożydar Iwanow
/
Bożydar Iwanow /
06 kwietnia 2010 /
1 Komentarze
Tylko nie myślcie, że bronię „rodaka". Jak być może wiecie, jestem pół-Bułgarem, więc można to tak odebrać. Ale nie. Staram się tylko wczuć w jego sytuację. Za kilka godzin lecę do Manchesteru i mam przeczucie, że będzie to pożegnanie „Diabłów" z marzeniami o trzecim z rzędu finale Champions League. Choć pucharowa piłka jest w tym sezonie tak nieprzewidywalna...
Komentując mecz Pucharu Niemiec z Schalke i oglądając wcześniejszą ligową porażkę z Eintrachtem, nigdy bym nie powiedział, że Bayern ma jakieś szansę w dwumeczu z ManUtd. Tym bardziej, że w pierwszym spotkaniu grał bez swojego „holenderskiego czarodzieja" Arjena Robbena. A jednak... Do tego United stracili w Bawarii Wayne'a Rooneya.
W sobotę w szlagierze z Chelsea miał go zastąpić Dymitar Berbatow. Bułgar zmarnował cztery szanse i zaczęła się nagonka. Że leniuch, że nie wart trzydziestu baniek, jakie za niego zapłacono, że nie zasuwa tak jak reprezentant Anglii, że bez formy itd.
A ja stwierdzam, że jest w tym trochę winy Alexa Fergusona. „Berba" grał w tym sezonie bardzo mało. Nawet jak w Manchesterze był Cristiano Ronaldo, Bułgar częściej się na boisku pojawiał. Teraz Szkot wszystko ułożył pod „Wazzę" i jego 34 gole pokazują, że była to słuszna decyzja. Ale cóż będą one znaczyć, gdy MU odpadnie już teraz z Ligi Mistrzów i nie zdobędzie tytułu w Premier League?
Fergie mógł swego asa bardziej oszczędzać. A gdy United mieli korzystny wynik w Monachium ściągnąć go z boiska, a nie dodać jeszcze do ataku Berbatowa. Pokusa rozstrzygnięcia wszystkiego w pierwszym meczu była za duża. Rooney został, to po odbiciu się piłki od niego Ribery zdobył wyrównującego gola, a „kontuzjował" się nie mogąc zatrzymać szarżującego Van Bommela, po którego akcji Olić strzelił zwycięskiego gola. Rooney, choć gola zdobył, później sprawił trzy nieszczęścia. Nie oczekujmy więc teraz cudów od Berbatowa. Ferguson za rzadko go w tym sezonie wykorzystywał. Chłopak nie ma „czucia" pod bramką przeciwnika. To nie na jego barkach wszystko spoczywa. Ferguson musi przechytrzyć Van Gaala. Jak MU odpadnie, to nie będzie tylko wina Bułgara.
PS. Pojawiła się informacja, że Rooney może zagra. Plotka? Sam jestem ciekaw...




Tomek | 07 kwietnia 2010
To nie szarza Van Bommela, tylko szarza Gomeza, tego pomylic az tak nie mozna :)