Premier League: Manchester City - Liverpool
Andy Gray
/
Andy Gray /
23 sierpnia 2010 /
Skomentuj
Andy Gray typuje Carlosa Tevez na strzelca pierwszego gola w meczu.
Poniedziałek, 21:00 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
Muszę przyznać, że byłem niesamowice zaskoczony jak defensywnie ustawił swoich podopiecznych Roberto Mancini na White Hart Lane. Trzech pomocników: Gareth Barry, Nigel De Jong i Yaya Toure skupili się tylko i wyłącznie na jednej rzeczy: rozbijaniu ataku przeciwnika oraz przeszkadzaniu w konstruowaniu akcji zaczepnych. Biorąc pod uwagę ilość okazji, jaką mieli gospodarze do strzelenia bramek, wspomniani wyżej piłkarze nie wywiązali się należycie ze swoich obowiązków.
Wiele zależy od Carlosa Teveza, ale ustawianie snajpera City osamotnionego na szpicy i liczenie na jego magiczne dotknięcie piłki to wygórowane wymagania. Uważam, że przesiadywanie na ławce rezerwowej takich talentów jak Jo, Emanuel Adebayor czy Adam Johnson negatywnie odziaływuje na samych piłkarzy i klub, który z tak ochoczo wydaje pieniądze na transfery w ostatnich latach. Mimo wszystko, jeden punkt w Londynie i czyste konto bramkowe nie należy zaliczyć do najgorszych rezulatów, zwłaszcza, że to dopiero początek sezonu w Premier League.
W środku tygodnia, City wygrało na wyjeździe z Timisoarą w Lidze Europejskiej, również nie tracąc przy tym żadnej bramki. Był to debiut w drużynie dla Mario Balotelliego, który zdobył zwycięskiego gola, dlatego sądzę, że "The Citizens" mogą również pokusić się o trzy punkty w konfrontacji z Liverpoolem.
Wydaje się, że siła "The Reds", podobnie jak ich najbliższego rywala, tkwi w defensywie. Solidne "tyły" sprawiają, że ekipie z Anfield Road trudno strzelić gola. W przodzie oczywiście David N'Gog, który wygląda na szalenie umotywowanego i doskonale przygotowanego do sezonu. Fernando Torres jest daleki od optymalnej dyspozycji z powodu kontuzji, a Liverpool będzie musiał radzić sobie bez Joe Cole, po otrzymanej czerwonej kartce w spotkaniu z Arsenalem.
Sądzę, że wyprawa do Manchesteru to trochę za dużo, jak na obecne możliwości Liverpoolu. Gospodarze zagrają po raz pierwszy w nowym sezonie przed własną publicznością, dlatego spodziewam się więcej błysku ze strony "The Citizens". Stawiam na skromne zwycięstwo ManCity, a autorem pierwszego trafienia będzie Carlos Tevez.
Mój Typ 1: Wygra (BACK) Dokładny wynik 1-0 @8.40
Mój Typ 2: Wygra (BACK) poniżej 2.5 gola @1.72
Mój Typ 3: Wygra (BACK) Carlos Tevez strzeli pierwszego gola w meczu @7.00



