Andy Gray: Typy na niedzielę!
Andy Gray
/
Andy Gray /
20 lutego 2010 /
Skomentuj
Andy Gray typuje niedzielne mecze Premier League.
To będzie wielki dzień dla zespołów, które walczą o 4 miejsce w Premier League. Zobaczymy w akcji Tottenham i Aston Villę. Ich rywale z kolei znajdują się w strefie spadkowej, dlatego niedzielne starcia będą miały istotny wpływ na układ tabeli.
Aston Villa - Burnley
Jeśli Burnley wydaje się, że uniknie spadku z Premier League zdobywając tylko 1 punkt na wyjeździe, to jest w poważnym błędzie. Zachowaliby pewne szanse, gdyby wygrali większość ze spotkań rozgrywanych na własnym terenie, ale po fantastycznym początku sezonu, najwyraźniej zapomnieli w jaki sposób odnosić zwycięstwa u siebie. Rzeczywistość w takim przypadku będzie brutalna - Burnley opuści Premier League.
Huraganowe ataku, to nie jest styl jaki preferuje Aston Villa, nawet jeśli przychodzi im się zmierzyć z zespołem z dołu tabeli. Z racji tego, że jest bardzo duża dysproporcja w umiejętnościach obu ekip, sądzę, iż gospodarze będą mieli rzadką okazję do pewnej wygranej. Warto również pamiętać o tym, że tacy piłkarze jak James Milner, Ashley Young , Emile Heskey i Gabriel Agbonlahor brani są pod uwagę do wyjazdu na Mistrzostwa Świata do RPA, ale żaden z nich nie ma zagwarantowanego miejsca w kadrze. Zawodnicy ofensywni wiedzą doskonale o tym, że najlepszą metodą na pojawienie się w nagłówkach prasowych, jest wpisanie się na listę strzelców, dlatego spodziewam się polowania na bramki.
Polecany typ: Wygra (BACK) Aston Villa strzeli w obu połowach at 2.30
Wigan - Tottenham
Wigan jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych zespołów w Premier League w tym sezonie. Jednego dnia pokonują Chelsea 3-1, by w następnej kolejce zapisać się w niechlubnej historii ligi angielskiej, przegrywając 9-1 na White Heart Lane.
Niedzielne spotkanie, będzie okazją dla podopiecznych Roberto Martineza na zrehabilitowanie się za upokorzenie sprzed kilku miesięcy. Podobnie jak wiele innych drużyn, Tottenham gra kompletnie inny futbol w meczach u siebie i na wyjeździe. Pełne przekonanie w ataku, podłączanie się pod akcje ofensywne obrońców i strzały na bramkę rywala - tego brakuje, gdy "Spurs" rozgrywają mecze poza Londynem.
Mając tego świadomość, nie wyobrażam sobie aby wszyscy piłkarze przyjezdnych nie współpracowali ze sobą na murawie, przeciwko zespołowi, który pozwala na kreowanie akcji ofensywnych przez 90 minut! Jeśli Jermain Defoe będzie miał dobrze nastawiony celownik, a Luka Modric i Tom Huddlestone dostarczą mu niezbędnej amunicji, to do Londynu będzie wracał wesoły autobus. I ostatnia myśl: Tottenham musi znaleźć zawodnika, który potrafi skutecznie strzelać z 11 metra. Nietrafione rzuty karne w FA Cup zmusiły "Spurs" do powtarzania aż dwóch spotkań w tych rozgrywkach. Lepiej już teraz zająć się tym problemem.
Polecany typ: Wygra (BACK) Tottenham at 2.12



