Andy Gray: Anglia - Egipt
Andy Gray
/
Andy Gray /
02 marca 2010 /
Skomentuj
Egipt w swoim pierwszym treningu na Wembley w Londynie.
Środa, 21:00 CET. Mecz w opcji na żywo na Betfair.
To przykre, że bardzo ważny sprawdzian dla reprezentacji Anglii w kontekście przygotowań do Mistrzostwa Świata, znajduje się w cieniu afery związanej z Waynem Bridge'm i John'em Terrym. Największy problem Fabio Capello stanowi linia defensywna. Szkoleniowiec Anglików powołał na spotkanie z Egiptem kompletnie inny "zestaw" i wydaje się, że od początku spotkania blok obronny Wyspiarzy, w niczym nie będzie przypominał tego, który wystąpił w starciu z USA.
Fabio Capello w dalszym ciągu nie wie na kogo postawić w bramce. Z pewnością będzie to David James lub Robert Green lub Paul Robinson lub Ben Foster, ale żaden z nich nie znajduje się w optymalnej formie w tym sezonie. Wiemy, że Ashley Cole jest podstawowym lewym obrońcą, ale z powodu kontuzji nie zagra przeciwko Egiptowi. Jego miejsca nie zajmie również Wayne Bridge, który zrezygnował z występów w zespole narodowym. Gdy dodamy do tego leczących urazy: Glena Johnsona i nowego kapitana Anglii, Rio Ferdinanda, to w środowy wieczór na Wembley zobaczymy w obronie tylko Johna Terry'ego z pierwszego składu.
Na szczęście, z obsadą środka pola, włoski szkoleniowiec nie będzie miał takich trudności. Gareth Barry, Frank Lampard i Steven Gerard są w przyzwoitej dyspozycji. Grają w takim ustawieniu od dłuższego czasu, dlatego jedyną niewiadomą pozostaje dokooptowanie czwartego zawodnika do pomocy i najprawdopodobniej będzie to ktoś z trójki: James Milner, Ashley Young lub Stewart Downing. Na Mundialu w RPA może się zdarzyć, że Wayne Rooney będzie ustawiany na szpicy jako jedyny wysunięty napastnik, ale w środowej konfrontacji przypuszczam, że jego partnerem zostanie Jermain Defoe.
Egipt jest solidnym zespołem. Wiemy, że Afrykanie nie pojadą na Mistrzostwa Świata, po porażce w dramatycznych okolicznościach z Algierią, w play-offach. Z drugiej strony, "Faraonowie" zrewanżowali się za tamtą wpadkę, zdobywając kilka miesięcy później Puchar Narodów Afryki, pokonując w półfinale właśnie Algierię. Na tamtym turnieju, Egipt był najbardziej zdyscyplinowaną drużyną. Zdecydowanie zasłużył na tytuł mistrzowski. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy: najlepsze ekipy afrykańskie, nie grają w tej samej lidze, co europejskie reprezentacje, dlatego starcie na Wembley z Anglią, będzie trudniejszą przeprawą, aniżeli wszystkie mecze Egipcjan w Angoli. Nie sądzę, aby gospodarze zdemolowali przyjezdnych, nie mniej jednak wygrana co najmniej dwoma gola, powinna stać się faktem.
Polecany typ: Wygra (BACK) AH -1.5 at 2.25



